|
Przypomina pustkowia Norwegii. To najcenniejsze przyrodnicze miejsce w Izerach. W średniowieczu penetrowali ją Walończycy szukający w korycie Izery m.in. rubinów i złota. Nadal cieszy się wielkim
powodzeniem wśród poszukiwaczy skarbów. Na szczęście teren hali w znacznej części jest chroniony prawem. Prawdziwym skarbem są tu natomiast torfowiska porośnięte m.in. sosną błotną, brzozą karłowatą i kosodrzewiną. Powstanie torfowisk w tym miejscu nie do końca jest sprawą jasną.
Naukowcy przypuszczają, że wiąże się ono z siedemnastowiecznym osadnictwem. Wtedy to na te tereny przybyli czescy uchodźcy religijni, którzy wycieli podmokły las świerkowy, porastający te tereny. Spowodowało to podniesienie poziomu wód gruntowych i powstanie torfowisk. Lasy nigdy się
nie odrodziły.
Swoją siedzibę znalazła tu również zwierzyna. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć Bielika oraz jedyne w Polsce mieszkające w górach żurawie.
|